poniedziałek, 19 października 2015

czwartek, 15 października 2015

No w końcu jestem zrujnowana


Warto dodać na moje usprawiedliwienie że rozmowa była po szkocku ( tak to różnica, nie, to nie do końca to samo co angielski). No i żeby nie było tak kolorowo to poszłam po nastawienie żuchwy bo lubi wypadać ze stawu.

niedziela, 11 października 2015

Jeżeli wiecie co mam na myśli.



Jak powiedziałam tak (spróbuje) zrobić, ruszamy na nowo, podkręcamy tempo, tworzymy, nie obijamy się, niestety coś w tych słowach już mnie zniechęca i zaczynam myśleć jakie łózko jest wygodne. I zawsze jest śmiesznie dopóki się tylko o tym mówi, rysuje etc. Przestaje kiedy naprawdę tak jest, ktoś powie ze może jesienna chandra, gdyby nawet to bardzo późno (wcześnie?) się zaczęła bo zimą. Zeszłego roku. Mniej więcej tyle ten blog leży uśpiony a ja na sama myśl o stworzeniu czegoś konkretnego wole obejrzeć kolejny głupi film. Jak się tak czeka na  "wenę" albo na "chęci" oszukując samego siebie to zauważyłam ze można przeczekać cale życie, nie ma tak fajnie ze "boska wena i chęci" spłyną na mnie pewnego pięknego jesiennego dnia, nie. Trzeba się zwlec z łóżka, zagryźć zęby i stawić czoło temu czego się boimy, jakiekolwiek lęki by to nie były. Najgorzej ze potem nie leci już z górki, że "najgorzej jest zacząć", nie, nie dla mnie. Już miałam w tym roku kilka takich zrywów, że tak, to dzisiaj, dzisiaj ruszamy z kopyta! No..jakoś nie ruszyłam. Dla mnie najciężej jest w tym trwać dopóki faktycznie nie będzie taki dzień ze wkręcasz się w to co robisz tak mocno ze jest to naturalne i zajmuje każda Twoja myśl. Czekam na to, mam nadzieje ze już nie biernie a czynnie.

niedziela, 3 maja 2015

Mamy filmik

Hej, po kilku dziesiątkach prób nagrania, wyprawie po nowy mikrofon i w końcu złożenia z tego jako takiego filmiku, przedstawiam Wam najświeższy materiał ;) 

 



poniedziałek, 26 stycznia 2015

Czemu?



Taki rysunek, pokrótce jak się czuję. Tak to jest jak się robi "małą przerwę" i odwleka się to i odwleka, i nawet nie wiedzie jak to zaczyna działać na psychikę, zaczynasz bać się wchodzić na własnego bloga, sprawdzać pocztę, bo znowu ktoś coś od Ciebie chcę, a Ty chcesz tylko żeby zostawili Cię w spokoju. I czujesz się koszmarnie, jak tchórz,bo tak naprawde to boisz sie siebie i rzeczywistości a to tylko zwykłe rysunki....
Tak czy siak, dzisiaj coś tam we mnie pękło, i chyba nie na tyle by być gotowym w 100% , na tyle tylko by mieć dość, ale nigdy na nic się tak na prawdę nie jest gotowym. Tak myślę. 

Więc proszę Was o wyrozumiałość, to naprawdę nie jest tak łatwe jak wygląda, narysować coś i wrzucić. Ten stres spowodowany tym doprowadził do tego, że uciekłam, więc teraz na nowo postaram się stawiać pierwsze kroczki, możliwe że wszystko się zmieni, koncepcja, kreska, humor. Każdy się zmienia, więc i rysowanie też, ale myślę, że możemy spróbować na nowo?

Tak jeszcze, żeby nie było, że byłam zupełnie bezproduktywna przez ten czas, rodziła się taka jedna sarenka, oto Koszulki Deer Dream ze strony Justyna Szklarska- Deer Dream 






Więc wiecie... zapraszam.





wtorek, 14 października 2014

Deer dream

Pomęczę was jeszcze trochę z tym, podpowiem wam, że im bardziej wypromuję nową stronę tym więcej będę rysować, także na zrujnowaną, będzie to duża motywacja, a po ponad roku prowadzenia bloga, człowiek czasem traci wenę.

Tak więc, jeżeli lubisz "zrujnowaną" i/lub to co tworzę, zapraszam : 



piątek, 10 października 2014

Hej Deer my Dear

Witam, witam.
Więc tak. Nie jestem dobra w zaczynaniu zdania, potem już jakoś leci i tym sposobem ominęłam to. Wiec prezentuje mój nowy pomysł na projekt, Deer dream.
Pokrótce będzie to polegało na rysunkach w tym stylu, niektóre będą w formie krótkich historyjek, przemyśleń lub po prostu, tak o. Myśl, że może jeszcze raz wrzucę tu obrazki z nowego projektu, ale tak będzie poświęcony na to inny blog, a tu zajmiemy się tylko Zrujnowaną.

Co wy na to?